Czy jesteś ofiarą przemocowca?

Początki tej historii mogą być różne, lecz schemat ciągle ten sam. Najpierw wielka miłość, potem obelgi i razy. Jeśli nie uciekniesz w porę, twoje zdrowie a może i życie są zagrożone.

związek z przemocowcem
Związek z przemocowcem - Test >>

Początki związku z przemocowcem

Początkowo wszystko przebiega doskonale i masz wrażenie że złapałaś Pana Boga za nogi. Jesteś całkowicie pod wrażeniem kogoś, kto idealnie pasuje do Twojego męskiego ideału. Jesteś pewna, że to coś wyjątkowego, taka miłość o jakiej istnieniu do tej pory tylko marzyłaś! Twój nowy wielbiciel jest zabawny, trochę tajemniczy, ale tak bardzo w tobie zakochany, a przy tym romantyczny i uprzejmy ... Nie dziwne, że zawrócił ci w glowie.

Twój nowy związek przechodzi przez okres euforii, żyjesz z głową w chmurach. Wszystko jest piękne i chce ci się śpiewać, tańczyć i krzyczeć swoją miłość, by każdy wiedział jak bardzo jesteś szczęśliwa i hojnie obdarowana przez los miłością, która trafia się raz na milion. Jeśli jesteś w zdrowym związku, euforia z pewnością kiedyś przeminie, by ustąpić miejsca spokojniejszym i głębszym uczuciom. Szczęście powinno przybrać inną formę, bardziej stabilną i dającą poczucie bezpieczeństwa i nadziei na wspólną szczęśliwą przyszłość. Jeśli zaś znajdziesz się w związku z przemocowcem, szczęście może prysnąć w każdej chwili jak bańka mydlana.

Podczas gdy do tej pory żyłaś jak w bajce, wciąż myśląc jaka z ciebie szczęściara, nagle twój ukochany podnosi głos bez żadnego konkretnego powodu, przynajmniej w twoim mniemaniu. Krzykowi towarzyszą obelgi i wściekły grymas. Jesteś w szoku. Powody pierwszego wybuchu zazwyczaj bywają banalne. Ot, umówiłaś się z koleżankami a on chce byś została w domu, kupiłaś zbyt obcisłe spodnie, na pewno by paradować przed innym, lub też ustawiłaś szklanki w szafce denkiem do góry a powinno być na odwrót... Każdy powód jest dobry, później powie, że to była twoja wina.

Związek z przemocowcem, powtarzający się schemat

Po tym pierwszym razie, widząc, że jesteś w szoku, smutna i nieszczęśliwa, być może nawet na skraju zerwania i ucieczki, on przeprasza cię wylewnie, kaja się, błaga, aby mu wybaczyć, całą winę zwalając na jakieś przyczyny zewnętrzne, jak nawał pracy, kłótnię z kolegą, kaca i niewyspanie, może nawet na ciebie. Krótko mówiąc, jest tysiąc powodów, dla których tak się zachował. Obsypuje cię prezentami i pocałunkami, przymila i łasi się jak kot, przy okazji robiąc wielkie niewinne oczy. Ty wahasz się w zdrowym odruchu przetrwania, ale wreszcie łamiesz się i wybaczasz mu ten wyskok, łudząc się, że to pierwszy i ostatni raz. Twoja historia miłosna toczy się dalej. Jesteś szczęśliwsza niż kiedykolwiek przed tym zanim go poznałaś. Czasami tylko wspomnienie jego wykrzywionej wściekłością twarzy psuje Ci nastrój i pewność, że jesteś u boku kogoś wyjątkowego.

Nadchodzi dzień, gdy prawie zapomniałaś o tamtym incydencie, wierząc święcie w zapewnienia ukochanego, że to się nigdy nie powtórzy. Jesteś tego pewna, bo nie nadajesz się na ofiarę i znasz swoją wartość więc nigdy na to nie pozwolisz. Tym bardziej jesteś zaskoczona gdy dochodzi do kolejnego wybuchu z równie błachej przyczyny co za pierwszym razem. Zdziwieniu towarzyszy gniew i niedowierzanie, gdy słuchasz kolejnych wyzwisk od których więdną uszy, patrzysz na tę twarz, która zmieniła się nie do poznania pod wpływem wściekłości. Być może już wtedy pada pierwszy cios, a może tylko mocno chwycił twoje ramię i ściska je do bólu, potrząsając tobą jak kukłą. Schemat powtarza się, ty oburzona, przerażona, niedowierzająca, ale gdzieś tam kołata myśl o tym jaki potrawi być wspaniały kiedy chce ... On czuje twoje wahanie, wbija się w nie klinem kolejnych przeprosin, kaja się, błaga. I znowu zawiniła jego praca, zmęczenie, upierdliwy sąsiad, brak premii. On jest taki wrażliwy, że byle co go denerwuje. By cię przebłagać zdwaja wysiłki, aby cię uszczęśliwić ... Uginasz się pod stosem prezentów i falą czułości. Jest bardziej romantyczny niż kiedykolwiek. Prosi by i tym razem dać mu szansę. A ty znowu dajesz się nabrać, bo tak bardzo go kochasz, że nie jesteś w stanie uwierzyć w to, że przemoc to jego prawdziwa twarz. Następuje teraz okres zwany "miesiącem miodowym". Znowu rozpieszcza cię i nosi na rękach a wszystkie koleżanki szaleńczo zazdroszczą, bo przy nich jesteś jego królewną. Nikt nie wie o jego napadach złości. Po co? Wstyd ci, że ty, taka niezależna i wygadana a dajesz się tak traktować.

Podobne cykle mogą powtarzać się w nieskończoność, napięcie rośnie powoli i stopniowo. Tygodniami, może nawet miesiącami znowu jest wspaniale. Tylko ty stałaś się trochę przygaszona, nerwowa, starasz się go niczym nie sprowokować, nie urazić. Zaczynasz wierzyć, że to ty jesteś wszystkiemu winna, bo on przecież taki wspaniały, wszyscy to mówią. I znowu następuje eksplozja gniewu. Wyzwiska przestają mu wystarczać. ...I znowu miesiąc miodowy. Ty zaczynasz działać jak automat i powoli odsuwasz się od reszty świata, by go nie denerwować.

Ty, jego ofiara, z czasem coraz mniej widzisz w tym wszystkim jego winę, przypisując sobie powoli całą odpowiedzialność za tę sytuację. Twoja pewność siebie kurczy się. Zamykasz się w sobie. Czujez się coraz mniej warta, bo gdybyś nie była taka beznadziejna to on by się tak na ciebie nie złościł, prawda?

Początki tej historii mogą być różne, lecz schemat ciągle ten sam. Najpierw wielka miłość, potem obelgi i razy. Jeśli nie uciekniesz w porę, twoje zdrowie a może i życie są zagrożone.

Skąd wiedzieć, czy jesteś ofiarą przemocowca?

Skąd wiesz, że jesteś ofiarą przemocowca? Dostrzec przemoc fizyczną jest stosunkowo łatwo, gdyż pozostawia po sobie zazwyczaj widoczne ślady w postaci siniaków, zadrapań, złamań i fizycznego bólu. Przemoc psychiczna jest o wiele trudniejsza do zauważenia gdyż szkody, jakie wyrządza są niewidoczne dla oka. Cierpi poczucie godności, miłość własna, pewność siebie. Ofiara powoli traci zdolność do stanowienia o sobie a jej samoocena drastycznie spada. W obu przypadkach trudno jest uciec od prześladowcy i zacząć wszystko od nowa. Związek z przemocowcem wyniszcza powoli, a osoba, która w nim tkwi stopniowo staje się więźniem niewidzialnych pęt, tracąc wolną wolę i indywidualność by stać się uległą i zależną od życzeń drugiej osoby. Z każdym dniem, działania małżonka przemocowca izolują ją również od znajomych i rodziny. Często więc ofiara nie ma do kogo zwrócić się o pomoc by wyjść z tej sytuacji.

Jak uwolnić się od przemocowca?

Jak wyzwolić się z toksycznych więzów, które oplatają ofiarę w związku z przemocowcem? Jak przełamać schemat, który ci narzucił, odzyskać wolność i poczucie godności? Niestety, bez pomocy z zewnątrz będzie to niezmiernie trudne. Zacznij od nawiązania kontaktu z życzliwą osobą, którą darzysz zaufaniem, nawet jeśli nie widziałyście się od lat. Jeśli była i jest twoim przyjacielem, po ochłonięciu z szoku spowodowanego wiadomością o twoim problemie, nie powinna się od ciebie odwrócić. Jeśli obawiasz się, że nikt z bliskich nie będzie w stanie lub nie zechce ci pomóc, skontaktuj się z niebieską linią, czyli Ogólnopolskim Pogotowiem dla Ofiar Przemocy w Rodzinie: http://www.niebieskalinia.pl/pomoc , lub pod telefonem 22 668 70 00.

Ważne jest by wspomnieć o tym, że nie tylko kobiety są ofiarami współmałżonka przemocowca. Mężczyźni również, choć w znacznie mniejszym stopniu, są narażeni na takie ryzyko.

Chcesz potwierdzić, że jesteś w związku z przemocowcem? Odpowiedz na pytania testu >>

Copyright 2016 ja-i-ty.pl, wszystkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, przetwarzanie i rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie treści zawartych na naszych stronach bez zgody autora jest zabronione i stanowi naruszenie praw autorskich.

ja-i-ty.pl | kontakt | polityka prywatności cookies